„Poetyka” Arystotelesa (I)

Kategoria: Literatura

Poetyka – jak dowiadujemy się z książki Elżbiety Sarnowskiej-Temeriusz Zarys dziejów poetyki – jest najpełniejszą ocalałą wypowiedzią Arystotelesa Stagiryty na temat poezji. Nie jedyną. Wcześniej napisał np. dialog O poetach, pracę poświęconą ateńskiej twórczości dramatycznej Didaskaliai czy tekst o poezji towarzyszącej igrzyskom pytyjskim Pythionikai. W starożytności tytułowano dzieło Peri poiētikēs i (po łacinie) Ars poetica.

Dzieło powstało zapewne po roku 335 p.n.e. w czasie drugiego pobytu jego autora w Atenach, gdy nie był on już wychowawcą Aleksandra Macedońskiego, a założył swoją szkołę, wzorowaną na platońskiej Akademii. Wśród komentatorów Poetyki istnieje hipoteza, że zachowane dzieło jest tylko częścią większej całości. Ich zdaniem Arystoteles zajmował się nie tylko teorią mimesis, tragedii, eposu, ale też dokładniej skupił się na komedii, dytyrambie i poezji jambicznej. Hipoteza ta oparta jest na poszlakach, do dzisiaj nie udało się jej potwierdzić.

Zanim opowiemy o samej Poetyce, należy przybliżyć zarys podziału nauk stworzony przez Arystotelesa. Podzielił on filozofię na teoretyczną i praktyczną. Do pierwszego jej rodzaju zaliczył matematykę, fizykę oraz filozofię „pierwszą”, zwaną później metafizyką („meta-” tłumaczy się jako „po”, nazwa wywodzi się z kolejności, według jakiej Stagiryta omawiał poszczególne dyscypliny, czyli filozofię „pierwszą” opisywał „po-fizyce”). Do filozofii praktycznej zaliczył m. in. politykę i etykę, a w kręgu zainteresowań tej ostatniej umieścił retorykę i poetykę. Zatem interesująca nas dyscyplina nie była autonomiczną dziedziną działalności człowieka, została podporządkowana filozofii moralnej. Z drugiej jednak strony literaturoznawcy zaznaczają, że właśnie rozważania Arystotelesa o poezji stały się podstawą do autonomizacji twórczości poetyckiej, stawiały przed nią własne cele i stopniowo uwalniały od zobowiązań społecznych. Jest to związane z faktem, że filozof starał się uchwycić artystyczną istotę oddziaływania poezji na odbiorcę. W tym kontekście najistotniejsze było wywoływanie w nim wzruszenia i estetycznej przyjemności.

W pismach Arystotelesa zagadnienie budzenia w odbiorcy estetycznej przyjemności związanie jest z kategorią piękna. Zdaniem filozofa piękne jest to, co zasługuje na uznanie, ponieważ jest godne wyboru, dobre i pożyteczne dla duszy człowieka. W przypadku dzieł sztuki pożytek związany jest z procesem tworzenia – wytwarzanie ich wzbogaca duszę ludzką. Arystoteles wyróżnił trzy współczynniki piękna: wielkość, ład i proporcję. Pierwsza opiera się na przekonaniu, że istnieje idealna forma rozmiaru dla obiektów danego rodzaju (nie mogą być one za małe ani za duże), a odstępstwo od niej obniża wartość rzeczy. Przy czym Stagiryta twierdził, że piękne może być tylko to, co ma słuszny wzrost. Jako przykład podał ludzi: niscy mogą być ładni, ale nigdy nie osiągną piękna osób wysokich. Pogląd ten został zaadaptowany na polu poetyki w formie postulatu, aby rozmiar dzieła pozwalał odbiorcy na ogarnięcie jego całości, zrozumienie akcji i zapamiętanie fabuły.

Drugim współczynnikiem jest ład – bo wszystko, co piękne musi mieć swój porządek, a trzecim proporcja, czyli zgodność rzeczy z jej naturą i celem. Do teorii poezji doszły jeszcze dwa wyznaczniki tej kategorii: „zupełność” i „całkowitość”, na ich podstawie sformułował postulat, aby osnowa (sytuacja, na tle której rozgrywa się akcja) w epopei była jednolita i skończona, jak w tragedii, tak by wywołać w odbiorcy uczcie przyjemności. Wszystkie wskazanie przez Arystotelesa współczynniki piękna warto zapamiętać, ponieważ stały się one podstawą poetyki klasycystycznej, której założenia są realizowane także w niektórych dziełach współczesnych.

Zauważmy, że kategoria piękna jest ściśle związana z rzeczywistością, nie ma w niej miejsca na fantazję. Dzieje się tak ze względu na arystotelowskie rozumienie przyjemności. Generalnie jej źródłem jest, zdaniem filozofa, zdobywanie wiedzy, dlatego dzieło filozoficzne czy naukowe może człowiekowi sprawić przyjemność o tyle, o ile informuje ono o otaczającym go świecie. Jednak poezja budzi innego rodzaju przyjemność, sprawia ją moment rozpoznania, kiedy odbiorca zauważa, że to, co widzi i o czym słucha (literatura była kiedyś przeznaczona przede wszystkim do publicznego wykonywania) jest mu bliskie, kiedyś to przeżył i zapamiętał, a dzieło teraz mu o tym przypomina.

W samej Poetyce problematyka koncentruje się wokół zagadnienia mimesis (naśladownictwa). Zasadniczym podziałem wewnątrz filozofii praktycznej jest rozróżnienie jej na dziedziny uzupełniające naturę o elementy, których jej brakuje oraz na naśladujące ją. Oczywiście poezja będzie zaliczała się do tej drugiej grupy.

Sztuki naśladowcze (na podstawie Poetyki można je utożsamiać ze „sztukami poetyckimi”, choć nie jest to poezja w dzisiejszym rozumieniu tego słowa) podzielił Arystoteles na rodzaje. Wyróżnił twórczość epicką, sztukę tragediową, komediową, dytyrambiczną, kitharystyczną (wykonywaną przy akompaniamencie kithary – cytry), auletyczną (śpiewaną przy aulosie – flecie), a także taneczną. Potwierdza to pierwotną jedność liryki, muzyki i tańca. W dalszych partiach rozprawy Arystoteles zawęża pojęcie sztuki naśladowczej do utworów poetyckich podkreślając, że zwłaszcza kilka ich rodzajów posługuje się metrem, rytmem i melodią. Są to: tragedia, komedia, poezja dytyrambiczna i nomiczna. Zatem środkami naśladującymi rzeczywistość w sztukach poetyckich jest harmonia zestrojów dźwiękowych, rytm (pochodzący od tańca) oraz mowa. Ta ostatnia ma ważną funkcję, ponieważ bezpośrednio naśladuje typy ludzkie. Dzięki niej mamy stylistyczne zróżnicowanie komedii i tragedii, z których pierwsza prezentuje ludzi gorszych niż są rzeczywiście, a druga lepszych. Zatem język jednych i drugich też musi się różnić, gdyż za jego pomocą są charakteryzowani.

Arystoteles twierdził, że podział na rodzaje literackie (tak określał to, co dzisiaj nazwalibyśmy raczej gatunkami) jest skutkiem różnego rodzaju umysłowości twórców. Ci, którzy mieli umysły szlachetniejsze, tworzyli dzieła wzniosłe i piękne, takie jak hymn czy tragedia. Pozostali, mający umysłowość pospolitą, pisali to, na co ich było stać, czyli nagany obecne np. w komedii.

Wynika z tego dualistyczny podział literatury, nijako opozycyjny do platońskiego trójpodziału. Platon podzielił ją według kryterium językowego na narracyjną, dramatyczną i mieszaną, natomiast Arystoteles przeprowadził swoją klasyfikację właśnie ze względu na rodzaj obecnego w danym gatunku naśladownictwa. Przedstawienie poetyckie może być odautorskie lub włożone w usta kreowanej przez niego postaci. To drugie ceni Arystoteles wyżej, gdyż twierdzi, że trudniej jest naśladować rzeczywistość pośrednio, poprzez osobę bohatera. Zaznacza jednak, że taką umiejętność posiadał np. Homer, zatem nie jest ona przyporządkowana jedynie gatunkom dramatycznym. Dalsze różnicowanie gatunków jest zależne od stopnia obecności w nich pierwiastka naśladowczego oraz jego rodzaju. Dlatego kategoria mimesis jest elementem teorii tworzenia, powstawania dzieła, nie powinno jej się bezpośrednio wiązać z naszą wiedzą o utworze. Mówi ona o relacji pomiędzy twórcą a dziełem, nie dziełem a rzeczywistością pozaliteracką.

Kategoria mimesis odróżnia działalność artystyczną od niemimetycznej wytwórczości, uzupełniającej rzeczywistość, choć jej nie naśladującej. Poza tym tłumaczy ona pochodzenie poezji z natury człowieka, ponieważ on jak żadna inna istota od dziecka naśladuje otaczający go świat. Jednak naśladowanie to w rozumieniu Arystotelesa nie jest równoznaczne z platońskim „odwzorowywaniem rzeczywistości”. Stagiryta przyznaje twórcy prawo do komponowania świata fikcyjnego, niemniej opartego na realnym.

Źródło:
E. Sarnowska-Temeriusz, Zarys dziejów poetyki. (Od starożytności do końca XVII w.), Warszawa 1985, s. 98-168.

Autor: Joanna Wiśniewska